Tak jak w temacie, ale od początku…

Od momentu gdy zacząłem się interesować linuxem jak i bezpieczeństwem w sieci, postanowiłem zrobić osobny setup do anonimowego przeglądania sieci. Wpadłem na pomysł, aby dodać dodatkową warstwę zabezpieczeń w postaci Whonixa na Tails’ie. Większość z was pewnie się zastanawia, po co mam sobie zadawać tyle trudu, co ja będę takiego robił? Otóż nic szczególnego, jestem z natury paranoikiem xD i najzwyczajniej w świecie sam fakt jak łatwo mogą wycieć twoje dane przyprawia mnie o gęsią skórkę.

No i tu się pojawia moje pytanie. Czy przypadkiem wbudowane oprogramowanie Tails’a z odgórnym łączem przez Tor’a nie będzie gryść się z łączem Whonix’a, a może to jest ciekawy sposób zwiększenie bezpieczeństwa tego systemu?

Zapraszam do dyskusji.

  • @0thr To chyba wystarczy przetestować, no nie?

    Ja mam Whonixa w virtualbox i do zwyczajnych rzeczy całkowiecie wystarczy. Do mniej zwyczajnych mam “gołe” tails na pendrivie.

    Ogólnie bardzo olecam virtualbxy wszelakie (ja mam Oracle pod Artix linuksem - bardzo ułatwia wszelakie modzenie. :-)